Statystyki

Odwiedziny [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
5
190
201

-11
W tym tygodniu:
Ostatni tydzień:
2 tygodnie temu:
396
1181
683

+498
W tym miesiącu:
W ostatnim miesiącu:
2 miesiące temu:
1231
2741
2426

+315
W tym roku:
W ubiegłym roku:
18030
5354
+12676

Wszystkie
Od początku 23 383

Sonda

Skąd dowiedziałeś sie o naszej stronie?
 

Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Lista UNESCO PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Kozik   
wtorek, 13 października 2009 06:37
"To przecież podróże kształcą"

Niby można mówić o sztuce tylko pokazując ilustacje. Zajęcia
szkolne są jednak tylko namiastką prawdziwej percepcji, wprowadzeniem,
przygotowaniem do intymnego, osobistego przeżycia dzieła sztuki.

Nie ma żadnych wątpliwości, że doświadczając na własnej skórze
różnorodności świata człowiek uczy się więcej, nabywa ogłady,
rozwija horyzonty myślowe i uczy pokory. Stając twarz w twarz z
wyjatkowym obiektem może poczuć czymże jest owa tajemnicza "aura"
dzieła sztuki, o której pisze Jan Białostocki. Tworzy ją nie tylko sam
obiekt, ale i trójwymiarowa przestrzeń, czas w jakim istnieje i ten piaty
wymiar, najważniejszy - wyobraźnia. Tak narodził się pomysł na zajecia
w plenerze.


Podpatrywanie świata stymuluje wyobraźnię, wpływa na produkcję
endorfin i energii twórczej. ( "Przygoda! Przygoda! Każdej chwili
szkoda!..." ). Zwiedzanie to jednak ciężka praca. Jak sie człowiek już
tak nachodzi, nazwiedza, natrudzi jakże miło jest wtedy usiąść w
jakimś przytulnym muzeum pod jakimś interesujacym obrazem i napatrzeć
sie do woli, a potem nawet zrobić jakieś analizy. Przyjemne i
pożyteczne.

W roku obecnym szkolnym odbyły się nastepujące zajęcia z cyklu:
lekcja 16 - Świdnica, wrzesień 2008
lekcja 17 - Gdańsk-Gdynia-Sopot-Malbork, wrzesień 2008
lekcja 18 - Oleśnica, październik 2008
lekcja 19 - Kraków, listopad 2008
lekcja 20 - Londyn, marzec 2009
w planach:
lekcja 21 - Brzeg, kwiecień 2009
lekcja 22 - Łódź, maj 2009
oraz możliwe,że biennale w Wenecji

KRAKÓW, LEKCJA 19


Kraków jesienią jest dosć ponury i smutny. Kiedy tak wcześnie robi
sie ciemno i zimno ludzie zwalniają procesy życiowe, wolniej chodzą,
ciszej mówią i wydają pomruki. W tej atmosferze Kraków wydaje się
bardziej leniwy : mroczne widma nagrobków królewskich na Wawelu i duchy
przodków pod Wawelem, jak to u Wyspiańskiego (witraże i polichromie u
Franciszkanow, pastele u Szołayskich), dekoracje Kościoła Mariackiego
mniej kolorowe niż zwykle, a Ołtarz Wita Stwosza bardziej uduchowiony.
Gusta Czartoryskich dziwniejsze, Manggha zasnuta mgłą znad Wisły mniej
realna, a Kazimierz wieczorem pełen świec i krzeseł (każde inne) jakby
nie z tego świata.
Można byłoby popaść w jesienną zadumę i napisać kilka
dekadenckich wierszy gdyby nie wystawa Zofii Stryjeńskiej w Muzeum
Narodowym. Tam - pełnia lata! Obrazki - piosenki, obrazki - wycinanki,
motyle drewniane, koniki bujane, kolorowe baloniki i koguciki na drucikach.
Ale to nie kolorowe jarmarki, to radość, kolor i zabawa. To Sztuka!

LONDYN, LEKCJA 20


"Czemu tak wcześnie jedziecie, jeszcze zima przecież?" pytali
ludzie.
A w Londynie wiosna prawdziwa, kolorowo i słonecznie. Kwitną żonkile
i tulipany, w Hyde Parku pełno oswojonych lisów i wiewiórek, ptaki drą
się w niebogłosy, a książęta i panicze z angielskich, przyklasztornych
szkół graja w noge na trawnikach. Oczywiście w garniturach.
Ludzi nieskończone tłumy wszędzie, trochę swobodniejsi i lżej
ubrani niż we Wrocławiu, ale miasto zwiedza się podobnie - równie
rozkopane! Mnóstwo remontów na ulicach i zamknięte stacje metra. Centrum
Londynu nie jest jednak bardzo rozległe i można je zobaczyć na piechotę
: symbol Londynu - Big Ben przy Parlamencie, tuż obok Westminster z
zachwycającą kaplicą Henryka VII ("Jaki piękny sufit w fikusne wzorki!"
- zdanie zasłyszane wewnatrz). Miasto pełne kontrastów - super
nowoczesne City i zagubione wśród wieżowców średniowieczne
kościółki, wiktoriańskie Notting Hill i nonszalancka, paryska w wyrazie
Portobello Road, nowoczesna, nieregularna linia architektury ratusza i
konserwatywna zmiana warty na baczność pod Buckingham. Przypływają, jak
wyspy pamięci, wspomnienia smutnych kruków, które nigdy nie odlecą z
Tower bo podcięto im skrzydła i ulicznych artystów z Covent Garden,
którym skrzydła rosną, gdy tylko pojawi się publiczność.
Ale najważniejsze, że do muzeów wstęp jest darmowy! Można codzień
wracać do British pod "Sztandar z Ur" ("Jaki malutki!"- cytat) lub do
National pod van Eycka ("Jaki uroczy!") lub nawet spedzać całe dnie w
Tate Modern, starej elektrowni, gdzie w hali turbin zawisły obok siebie
prace Bacona i Bałki.
Już po powrocie dowiedzieliśmy się, że w East Ham, tam gdzie
powstaje miasteczko olimpijskie 2012, odkrto ślady człowieka sprzed 4
tysięcy lat. Mieszkaliśmy tuż obok! Chodziliśmy ścieżkami, które
wydeptał! Niekończąca się opowieść...

 

WIEDEŃ - LEKCJA 23


Świetność Wiednia, kiedyś cesarsko - królewskiego, widać na każdym kroku : tak "wypasionych", bogatych w różnorodne dekoracje, eklektycznych kamienic nie ma nigdzie więcej! W głowie sie kreci od nadmiaru gzymsów, pilastrów, płaskorzeźb i tympanonów nad oknami... A każde okno równe z licem muru,dziwne... dlaczego? Jeszcze dziwniejsze wydały nam się czyściutkie fasady tych kamienic, żadnych tagów, żadnego graffiti! Dlaczego... jak to się robi? Większośc z takich kamienic zostało obfotografowanych (patrz-galeria), a co piękniejsze nawet omówione.


Roboty było mnóstwo, jak zwykle zresztą, mało czasu a plan bardzo napięty: bo to i gotycka katedra św. Szczepana z wyjatkowym "podpisem" architekta na ambonie, barokowy Schonbrunn z wyjątkowymi, ogromnymi ogrodami geometrycznymi i Belweder, a w środku dzieła Klimta i Schilego. Całe Kunsthistorishes Museum z Breughelem i Arcimboldem wewnątrz i nieograniczoną ilością obrazów do analizy. Oczywiście mnóstwo wzruszajacej secesji z przesłaniem "KAŻDEJ EPOCE JEJ WŁASNA SZTUKA. A SZTUCE WOLNOŚĆ!" Potem jeszcze próba pojęcia przedziwnej filozofii domu Hundertwassera i na koniec nowiutkie muzeum MuMOK z trudną, ale jakże pobudzajacą wystawą akcjonistów wiedeńskich. Wstrząsnęła nami tak, że niech reszta będzie milczeniem...

Zobacz zdjęcia
PODRÓŻE KSZTAŁCĄ


Zmieniony: poniedziałek, 26 października 2009 09:04